Nasi partnerzy
Ostatnie analizy
Ostatnie sportowe
MLB: Historia Wciąż Czeka
/2007-07-30/
Barry Bonds stanowi wyzwanie dla miotaczy, którzy często rezygnują z tego wątpliwego zaszczytu. Jednak Dontrelle Willis z Florida Marlins podjął wyzwanie i był gotowy mu sprostać.
Nerwowo schodząc z górki miotacza, wymachując groźnie pięścią w kierunku Bondsa, Willis rzucał jedną szybką piłkę za drugą, czyli taką, którą Bonds najbardziej lubi posłać w trybuny. Mimo jednak wysiłków pałkarza Giants, historia nie doczekała się przełamania rekordu wszech czasów, Bonds nie zaliczył odbicia, na jego liczniku wciąż pozostaje 754 homerunów, o jeden mniej od osiągnięcia Hanka Aarona. Ten gorący wieczór należał więc do Willisa, którego matka siedząc na trybunach podziwiała go za nienaganny styl i odwagę. Trudno się dziwić, przecież miotacz Marlins pokonał zawodnika, którego podziwiał kiedy był dzieckiem wychowującym się w Bay Area, zaś kiedy Willis stanął do bezpośredniej rywalizacji ze swym idolem, Bonds mógł tylko stać na bazie domowej i patrzeć jak kolejne narzuty przelatują mu pod ramieniem. W całym meczu Bonds nie odbił ani raz piłki, dostał od obrońców Florydy tylko jedno wolne przejście na pierwszą bazę. Dobra postawa Willisa nie przyniosła jednak zwycięstwa Marlins. W 9. zmianie meczu Ray Durham krótkim odbiciem za jedną bazę, dał zwycięstwo gospodarzom.
Nerwowo schodząc z górki miotacza, wymachując groźnie pięścią w kierunku Bondsa, Willis rzucał jedną szybką piłkę za drugą, czyli taką, którą Bonds najbardziej lubi posłać w trybuny. Mimo jednak wysiłków pałkarza Giants, historia nie doczekała się przełamania rekordu wszech czasów, Bonds nie zaliczył odbicia, na jego liczniku wciąż pozostaje 754 homerunów, o jeden mniej od osiągnięcia Hanka Aarona. Ten gorący wieczór należał więc do Willisa, którego matka siedząc na trybunach podziwiała go za nienaganny styl i odwagę. Trudno się dziwić, przecież miotacz Marlins pokonał zawodnika, którego podziwiał kiedy był dzieckiem wychowującym się w Bay Area, zaś kiedy Willis stanął do bezpośredniej rywalizacji ze swym idolem, Bonds mógł tylko stać na bazie domowej i patrzeć jak kolejne narzuty przelatują mu pod ramieniem. W całym meczu Bonds nie odbił ani raz piłki, dostał od obrońców Florydy tylko jedno wolne przejście na pierwszą bazę. Dobra postawa Willisa nie przyniosła jednak zwycięstwa Marlins. W 9. zmianie meczu Ray Durham krótkim odbiciem za jedną bazę, dał zwycięstwo gospodarzom.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz

Napisałeś analizę lub artykuł? Wyślij go do nas - opublikujemy na stronie!
Odnośniki
| Wiadomości z serwisu | Wiadomości bukmacherskie | Wiadomości sportowe | Analizy | Artykuły |
Napisałeś analizę lub artykuł? Wyślij go do nas - opublikujemy na stronie!
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy