Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Obwód zamknięty
/2008-01-01/
Jeszcze nie umilkły echa afery wokół lekkoatletki Marion Jones, a już w USA mamy kolejny skandal. Gracze wszystkich 30 klubów Major League Baseball znaleźli się na liście hańby, ogłoszonej przez byłego senatora Mitchella.
Owa lista nie jest - prawdę mówiąc - nadzwyczajnym objawieniem, można ją bowiem uważać za oficjalne potwierdzenie czegoś, co zwykliśmy nazywać tajemnicą poliszynela. Rok temu komisarz MLB Bud Selig powierzył George'owi Mitchellowi (do 1995 senatorowi z ramienia Demokratów) delikatną misję zbadania skali niedozwolonego dopingu w baseballowej superlidze. Mitchell opublikował 13 grudnia wyniki swojej pracy w mającym 409 stron wstrząsającym raporcie. Przedstawił w nim nazwiska blisko 90 gwiazdorów gry bazowej, napędzanych sterydami anabolicznymi lub ludzkim hormonem wzrostu.
Najwięcej szumu wywołało wskazanie najbardziej prominentnych dopingowiczów, wśród których autor opracowania wymienia rekordzistę w liczbie (762) zaliczonych home runs (to obiegnięcia wszystkich baz) Barry'ego Bondsa z San Francisco Giants oraz Rogera Clemensa i Andy'ego Pettitte'a z New York Yankees. Bondsowi zarzucano od kilku lat, iż łgał przed ławą przysięgłych, nie mając jakoby świadomości, że trener Greg Anderson szprycuje go najcięższym rodzajem dopingu.
W przeciwieństwie do Bondsa, Pettitte okazał skruchę, wyznając, że w 2002 roku wspomagał się ludzkim hormonem wzrostu. Trudno jednak liczyć, że w Major League Baseball szybko znajdzie się więcej takich skruszonych grzeszników. To raczej nie wchodzi w grę.
Owa lista nie jest - prawdę mówiąc - nadzwyczajnym objawieniem, można ją bowiem uważać za oficjalne potwierdzenie czegoś, co zwykliśmy nazywać tajemnicą poliszynela. Rok temu komisarz MLB Bud Selig powierzył George'owi Mitchellowi (do 1995 senatorowi z ramienia Demokratów) delikatną misję zbadania skali niedozwolonego dopingu w baseballowej superlidze. Mitchell opublikował 13 grudnia wyniki swojej pracy w mającym 409 stron wstrząsającym raporcie. Przedstawił w nim nazwiska blisko 90 gwiazdorów gry bazowej, napędzanych sterydami anabolicznymi lub ludzkim hormonem wzrostu.
Najwięcej szumu wywołało wskazanie najbardziej prominentnych dopingowiczów, wśród których autor opracowania wymienia rekordzistę w liczbie (762) zaliczonych home runs (to obiegnięcia wszystkich baz) Barry'ego Bondsa z San Francisco Giants oraz Rogera Clemensa i Andy'ego Pettitte'a z New York Yankees. Bondsowi zarzucano od kilku lat, iż łgał przed ławą przysięgłych, nie mając jakoby świadomości, że trener Greg Anderson szprycuje go najcięższym rodzajem dopingu.
W przeciwieństwie do Bondsa, Pettitte okazał skruchę, wyznając, że w 2002 roku wspomagał się ludzkim hormonem wzrostu. Trudno jednak liczyć, że w Major League Baseball szybko znajdzie się więcej takich skruszonych grzeszników. To raczej nie wchodzi w grę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz
Napisałeś analizę lub artykuł? Wyślij go do nas - opublikujemy na stronie!
Odnośniki
| Wiadomości z serwisu | Wiadomości bukmacherskie | Wiadomości sportowe | Analizy | Artykuły |
Napisałeś analizę lub artykuł? Wyślij go do nas - opublikujemy na stronie!

Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy